niedziela, 17 listopada 2013

Każda gwiazda kiedyś gaśnie.



Ren Lightwood
11.11.1988
Australia, Darwin
191 cm
Brązowe
A, B
gwiazda rocka


 „nikt nie rzuca się w tłum z takim poświęceniem jak ty”

Ren na koncertach daje z siebie wszystko, ponieważ uwielbia śpiewać i grać na gitarze. Bardzo dba o swój głos, gdyż w prawie wszystkich swoich utworach „drze ryj”, ale właśnie o to chodzi w rocku, prawda? Świetnie dogaduje się z publicznością, lubi swoją rolę na scenie, szaleje na niej, a także rzuca się w tłum.


„he was charismatic, magnetic, electric and everybody knew it”

Pan Lightwood jest bardzo charyzmatyczny (wywiady z nim królują w Internecie), przyciąga wzrok, wzbudza zainteresowanie mediów i nie tylko (hm, ciekawe dlaczego). Ren przyznaje, że jest szalony i egoistyczny. Charakteryzuje go również cynizm, jest duszą towarzystwa, uwielbia się bawić na VIPowskich imprezach, na after party. Uwielbia nawiązywać nowe kontakty, pić alkohol i tańczyć do upadłego. Nie przejmuje się za bardzo tym, co o nim napiszą. Ważna jest jego muzyka. To z nią ludzie mają go kojarzyć.


„when he walked in every woman's head turned, everyone stood up to talk to him. He was like this hybrid, this mix of a man, who couldn't contain himself”

Chłopak uwielbia czuć w żyłach adrenalinę, dlatego uprawia najróżniejsze sporty ekstremalne, bierze udział w wyścigach ulicznych. Horrory to dla niego istna komedia, woli thrillery. Jak ma się czegoś bać, to pająków i drabiny. Największe zła wszechświata, z których oczywiście do kamery się śmieje, bo przecież trzeba się śmiać.
Chce wszystkiego doświadczyć, wszędzie pojechać, wszystko zobaczyć. Pomagają mu w tym trasy koncertowe, ale na takich nie bardzo zawsze jest czas. Może tak kiedyś wyruszy samemu albo z k i m ś.
W wolnych chwilach zajmuje się zmienianiem plastrów z Myszką Miki i chodzeniem do lekarza na zdjęcia szwów. 


„he became torn between being a good person and missing out on all of the opportunities, that life could offer a man as magnificent as him”

Życie Rena od zawsze było ciekawe. Już kiedy był nastolatkiem i mieszkał w Australii wdawał się w bójki, dość ostre (nauczył się przez to bić, ochrona nie zawsze jest u boku), parę wyroków w zawisach już nad nim ciąży, ale kto by się tym przejmował. Ma fanów? Ma.
Lightwood jest bardzo zaborczy i wybuchowy. Lepiej go nie denerwować i nie zaczynać z nim wojennej ścieżki. Niekoniecznie na nią odpowie.
Pomimo tylu wad, Ren jest członkiem organizacji ochrony praw zwierząt. Stara się pomagać także ludziom, zwłaszcza chorym dzieciom, ponieważ on sam ma wrodzoną wadę serca. Jak widać, i tym za bardzo się nie przejmuje.  



Dzień dobry :D
Wątki i powiązania – tak. Im dziwniejsze, tym lepsze.

.



TOM PHOENIX
Sprzedajny paparazzi kompromitujący gwiazdy

             Był sobie taki Tommy, w którym nie pokładało się wielkich nadziei. Nie tylko dlatego, że był średnim dzieckiem średnio zamożnej rodziny, ani że przynosił do domu ze szkoły średnie oceny, choć to zapewne również miało swój wkład w relacje jego między rodzicami. Po prostu nie przejawiał specjalnych talentów, ani nie wymagał specjalnej troski. Mógł uczyć się od najlepszych i porównywać z gorszymi, w dodatku miał tyle wolności (nawet więcej) ile potrzeba młodemu chłopcu. Tommy'emu często wybaczano błędy, czy raczej ignorowało się je, bo najmłodszy z braci był większym urwisem, a wymagać musieli najwięcej od tego najstarszego, któremu marzył się uniwersytet i wyjazd daleko z tego głupiego Kentucky. Środkowemu bratu również marzyły się szaleństwo, dziewczyny i żeby wyjechać ze wsi, do której nawet pies z kulawą nogą nie zagląda; zawsze chciał błysku fleszy, którymi mógłby się napawać i które raziłyby go w oczy, kiedy pozowałby na czerwonym dywanie z Kate Winslet czy Winoną Ryder. Opanował podstawowy stopień edukacji z wynikiem średnim i na tym ją zakończył, bo w Hollywoodzie nieważny stopień naukowy, a talent. Jak się okazało, Tommy ukrytego talentu aktorskiego nie posiadał nigdy, chyba że idzie o wyłudzenie cennych informacji, ale przynajmniej sam sobie jest szefem i nikt nie mówi do niego "Tommy". 

Zapraszam do wątków.

But I'm too numb to feel right now


F L O R R I E

Będziesz wielka – powtarzali, nawet nie mając pojęcia jak bardzo się mylili. Mierząc metr sześćdziesiąt nie zwojujesz świata mody, biegając niczym rącza gazela po wybiegach. Nie pójdziesz w ślady matki, nie zrobisz kariery na szpilkach i okładkach bezcelowo drukowanych magazynów. Przypominasz ją w jednym, być może nawet próbujesz jej dorównać – w liczbie mężów. Masz dwadzieścia sześć lat, a dwukrotnie jakiś mniej lub bardziej znany facet nakładał obrączkę na twój palec. Pamiętasz, że w obu sytuacjach uśmiechałaś się od ucha do ucha.
Richie – mąż numer jeden, mąż przystojny, bogaty, wysoko ustawiony właściciel luksusowych klubów nocnych, częsty ich bywalec. Richie, mimo pięknego uśmiechu, potrafił przywalić, potrafił rzucić w ciebie nawet butelką Jacka Danielsa. Media mówiły, że jesteś lesbijką, że nie ma innego dobrego powodu, aby uciekać od kogoś tak przystojnego. Media mówiły, że mogłyby być z tego piękne dzieci. A ty dostrzegłaś wtedy jak słaba jesteś. I już wiedziałaś, że nigdy nie będziesz wielka. Miałaś dwadzieścia dwa lata i po raz pierwszy nie mogłaś obejść się bez używek. Po raz pierwszy zdałaś sobie sprawę, że nie lubisz, kiedy się o tobie mówi. Kiedy jest głośno.
Trevor – mąż numer dwa, mąż również przystojny i bogaty, silny, popularny, mąż ryzykant, nie potrafiący obyć się bez adrenaliny. Sądziłaś, że to ten, że to prawdziwa miłość. Bez wahania stanęłaś przed ołtarzem w Las Vegas. Bez wahania powiedziałaś tak. I naprawdę byłaś szczęśliwa. Skupiałaś się na nim i na muzyce, znowu mogłaś pisać, znowu mogłaś grać. Był dla ciebie, kiedy tego potrzebowałaś. Ale zawiodłaś go. Nie pojawiłaś się na wyścigu, nie zjawiłaś, chociaż tak bardzo prosił. Teraz tego nie żałujesz, bo naprawdę nie chciałaś widzieć jak umiera. Miałaś dwadzieścia pięć lat i zostałaś wdową. I po raz kolejny nie mogłaś, nadal nie możesz, obejść się bez używek. Teraz nie mówią o tobie. Mówią o nim. Jest ci lepiej.


FLORENCE  K. WALSH
Dwudziestosześcioletnia perkusistka The Vacanters 

Rozwódka, wdowa. Córka aktora i modelki. Kilkukrotnie pojawiała się w serialach młodzieżowych, starała się nawet o rolę Virginii Potts, chcąc bardzo zaistnieć w świecie filmów Marvela. Wiecznie uśmiechnięte, niespokojne dziecko. Domek przy plaży, sypialnia z widokiem na ocean.

LUDZIE


Lubimy wątki. Lubimy powiązania. 
Bywamy w miarę... często. 
Cześć. :)